Latem cała moja rodzina lubi wszelkiego rodzaju wyprawy. Ja też je uwielbiam, dlatego chętnie biorę w nich udział. Ostatnio zdecydowaliśmy się pojechać na weekend na kajaki. Kiedyś byliśmy już na nich, ale to było tak dawno, że postanowiliśmy powtórzyć przygodę. Mamy swoje ulubione miejsce, które jest spokojne pod względem nurtu. Rodziny spokojnie mogą tam pływać kajakami. 

Kajak dobrym transportem po rzece

kajaki PomiechówekWeekend w który wybraliśmy się na tej kajaki był niesamowicie ciepły, pogodny. A przypominam, że była to późna wiosna i nie zawsze o tej porze jest ciepło. Ale nam się udało i byliśmy zadowoleni z tej wyprawy. Dzień przed przygotowaliśmy wszystko do spływu. Sprawdziliśmy nasze kajaki Pomiechówek i przygotowaliśmy nasze plecaki. Zawsze nocujemy jedną noc na takim spływie. Skoro wybieramy się tam gdzie ostatnio byliśmy to też mamy sprawdzony nocleg, gdzie możemy się zatrzymać. Oczywiście śpimy pod gołym niebem w namiotach. Robimy ognisko. Spływ zaczynamy w górze rzeki, także całą trasę najpierw pokonujemy samochodem. Zawozi nas tam mój brat i on wraca z powrotem samochodem, a my spływamy kajakami w dół koryta rzeki. Trasa liczy sobie około 10 kilometrów. Więc wcale nie jest to krótki dystans. Ale uwierzcie, że bardzo szybko się płynie takimi kajakami. A ten szlak jest wolny od wszelkich przeszkód. Specjalnie był oczyszczany, gdyż to typowa trasa kajakowa i wiele osób pokonuje tą trasę wielokrotnie w ciągu całego roku, oprócz zimy, wiadomo dlaczego. Każdy zna s na co dzień uprawia jakiś sport dlatego dla nas wiosłowanie taki dystans nie sprawi najmniejszego wysiłku. Staramy się bardziej aktywnie wypoczywać niż leżeć do góry plackiem na plaży. Lubimy wszelka aktywność fizyczną. Dlatego nigdy nam się nie nudzi.

W tym roku na weekend wybraliśmy się całą rodziną na kajaki. Mamy już w nich wprawę i możemy spokojnie jechać bez najmniejszego wysiłku. Cała nasza rodzina bierze udział w wspływie kajakami. W połowie trasy rozbijamy obóz i nocujemy, a następnego dnia ruszamy dalej i kończymy spływ. Może latem wybierzemy się na taki dwutygodniowy spływ. ale tam odcinek będzie znacznie dłuższy niż teraz.